Andrzej Wrona

Andrzej Wrona
A.Wrona

niedziela, 31 maja 2015

Rozdział 6

Jak on śmie myśleć, że ja, JA Oliwia Gołaś nie potrafię grać?!
Gdyby widział te wszystkie puchary, medale, dyplomy i zegarki to by mu szczęka opadła!
Obiecałam sobie od śmierci Arka, że już nigdy w życiu, pod żadnym pozorem nie zagram w siatkówkę, ale nie zrobię temu debilowi tej przyjemności i zagram!
Tylko jeden mecz..
Arek musi mi wybaczyć..
Boję się o moją formę, że mnie wyśmieją..
Przecież ostatnio grałam 6 lat temu...
Nie od początku jego śmierci sobie tak postanowiłam.
Grałam jeszcze parę lat, zdobywałam mnóstwo nagród, ale mnie ta gra męczyła zamiast cieszyć..
Trener dobrał nas w drużyny.
Na szczęście nie byłam w drużynie z tym debilem.
Byłam w składzie z Fabianem Drzyzgą, Mariuszem Wlazłym, Karolem Kłosem, Piotrem Nowakowskim, Michałem Kubiakiem i wujkiem.
Mnie postawił na pozycji przyjmującego.
Skąd on to wiedział?
Grałam na tej pozycji przez wiele lat.
Wujek do mnie podszedł.
-Oluś, jak nie chcesz to nie graj.. Nie musisz..
-Ale chcę.
-Nie przejmuj się Andrzejem.. On taki nie jest.. Ma pewnie zły dzień..
-Uwierz mi wujku, ja się nim nie przejmuję, a on taki jest.
-Jak to? Skąd ty możesz to wiedzieć?
-Bo my niestety się już poznaliśmy..
-Tak? Gdzie?
-Grajcie, a nie. Porozmawiacie później.
Przeszkodził nam trener.
Wujek przez jakiś czas przyglądał się mi i Andrzejowi.
-Tylko graj, a nie udawaj..
-Nie bój się, ja umiem grać w przeciwieństwie do ciebie.
-Naprawdę? Zobaczymy..
-No zobaczymy..
Zaczęliśmy grać.
Mariusz Wlazły wykonał perfekcyjną zagrywkę, a przeciwna drużyna dobrze ją odebrała.
Piłka kieruję się w moim kierunku.
Serce mi drży..
Nie odbiorę tego..
A jednak..
Odebrałam i to perfekcyjnie.
Podałam ją do Karola, a on do Mariusza.
Zdobyliśmy punkt.
Gra szła nam wspaniale.
Pierwszy set wygrała moja drużyna 25:22.
Cieszyłam się z tej gry.
Niby dawno nie grałam, ale udało mi się utrzymać formę.
W drugim secie początkowo prowadziła tamta drużyna.
Na szczęście dzięki moim i Michałą przyjęciom wygraliśmy set 30:28.
Trener był zadowolony z naszej gry, ale nie widać było po nim żadnego zdziwienia..
Ciekawa jestem dlaczego?
Czy wujek ma coś z tym wspólnego?
Oby nie..
Nie chcę tu żadnego współczucia od nikogo.
Nie będę nikomu opowiadała o tym, co się stało.
Chyba nikt mnie nie kojarzy..
Przecież byłam z Arkiem na wielu meczach i większość z nich pamiętam, ale oni chyba nie...
Przecież na pewno przez ten czas się zmieniłam..
Boję się, że ktoś mnie rozpozna..
Zaczną się wtedy współczucia i powrócą wspomnienia.
Z rozmyślań wyrwał mnie Karol.
-A ty młoda nieźle grasz.. Grałaś kiedyś?
-Parę lat temu.
-Parę lat? A to już nie grasz?
-Nie.
-Naprawdę? Nie wygląda na to..
-Naprawdę. Biegam i staram się nie stracić formy.
-Ja bym nie pomyślał o tym, że miałaś jakąkolwiek przerwę. A to dlaczego przestałaś?
-Nie chcę o tym mówić..
-No ok, przepraszam jak cię uraziłem.
-Nie no spoko.. Chodź, bo już gramy..
-Już? Ok.
Gra była strasznie wyrównana.
Pod koniec seta zagrywka należała do mnie.
Strzeliłam z całych sił.
Wzięłam mocny rozmach, a tu nagle..
-Ałaj! Mój nos!
-Przepraszam! Nie chciałam!
-Taa... Nie chciałaś! Specjalnie to zrobiłaś za tą sukienkę!
-Nieprawda! Jakbyś uważnie grał to byś nie oberwał!
-Tak to teraz jest moja wina?!
-Tak!
Nagle między nami pojawił się mój wujek.
-Co tu się dzieję? O co wam chodzi? Przecież to był tylko wypadek.. Andrzej, przecież ona nie zrobiła tego specjalnie! I o co wam chodzi z tą sukienka?!
-Ona specjalnie to zrobiła, bo ostatnio na imprezie przez przypadek oblałem jej sukienkę czerwonym drinkiem!
-Nieprawda! Ja nie zrobiłam tego specjalnie tak jak ty z moją ulubioną sukienką!
-Jaką ulubioną sukienką?! Przecież to jest zwykła sukienka!
-To jaką sukienkę on ci oblał? Tą sukienkę?
-TAK! TĄ SUKIENKĘ!
Wybiegłam z sali z płaczem nie zważając na to, że mnie wołają, a wujek za mną biegnie.
Przewróciłam się, aż nagle poczułam, jak mnie ktoś bardzo mocno objął...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Trochę długo niczego nie dodawałam, ale musicie mi wybaczyć :( Trochę się pokłócili, ale to jest dopiero początek :D Musicie być cierpliwi. Proszę o mnóstwo komentarzy, bo to motywuje. :**

WYGRALIŚMY 2 SPOTKANIA Z ROSJĄ!!!
Jestem strasznie dumna i szczęśliwa z chłopaków.
Pokazali oni niesamowitą grę.. <3
Szybko im z nimi poszło.
Mam nadzieję, że dalej też im tak pójdzie!
Oni są naszą dumą narodową! <3 <3
Nie mogę się już doczekać kolejnego spotkania!
Jaki wynik obstawiacie na kolejne 2 spotkania?
Bo ja w 1 spotkaniu 3:1, a w  szybkie 3:0.
Buziole :****

3 komentarze:

  1. No cześć 🙋
    Ja jestem pod wielkim wrażeniem!
    Bardzo mi się podoba to co tworzysz dlatego nie będę się powtarzać...
    Pozdrawiam i weny 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za typ! Bezczelny!
    Ale w sumie to mogliby sobie dać już spokój i przeprosić sie :)
    Do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam na nowy rozdział!
    and-love-doesnt-match.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń